Edukacja jutra. Dziś.

Masz pytanie? Napisz!

kontakt@akademiavr.pl

Z kronik nauczyciela VR II

felieton pracownika Akademii VR

Tochę czasu upłynęło od ostatniego wpisu z cyklu „Kronik”, dlatego zachęcam do odświeżenia sobie tego i owego: tutaj. Poniżej przedstawiam dawno obiecaną już kontynuuację moich luźnych rozważań.

Na czym więc polega moja praca? Krótko mówiąc nauczam, co prawda niekonwencjonalnie, ale jednak. W tym nauczaniu pomaga mi VR, czyli wirtualna rzeczywistość. Na pierwszy rzut oka robię to, co każdy nauczyciel – przekazuję wybrane informacje na dany temat, jednak jest jeszcze coś, dzięki czemu łatwiej mi osiągnąć postawione na daną lekcję cele. Pokazuję dzieciom bardzo realistyczne obrazy w 360o .W połączeniu z komentarzem pobudzają one ciekawość świata, wyobraźnię, a także myślenie. Staram się prowokować swoich uczniów/słuchaczy do zadawania pytań i szukania odpowiedzi, do dyskusji, motywować do samodzielnego odkrywania i zdobywania wiedzy oraz pokazywać, że nauka może być przyjemnością.  Jestem po prostu przewodnikiem – tutorem?

Często, na samo brzmienie słowa “lekcja” dzieci drętwieją i zaczynają okazywać niechęć. W trosce o ich przyszłość, powinniśmy pokazywać im, że zdobywanie wiedzy może przebiegać nowatorsko, ciekawie, mądrze  i przyjemnie. Między innymi na tym polega moja rola w tym projekcie… Tak mi się wydaje 🙂 Wiem jedno, że zarówno nauczyciele, jak i uczniowie korzystający z lekcji, na której pracuje się ze sprzętem wirtualnej rzeczywistości, są przeważnie zadowoleni i nie uznają tego czasu  za stracony. To bardzo cieszy i daje kopniaka do dalszej pracy, do rozwoju! Nie ma piękniejszego widoku dla nauczyciela niż szczęśliwy uczeń, który chłonie wiedzę jak gąbka i ma z tego satysfakcję 😉

I dlatego z uśmiechem niosę swój kaganek VR-owej oświaty… 🙂